wtorek, 3 lipca 2012

Jest nudno jak w dupie.. Mam tak jakby doła.. Przecież nie mam powodów.. ale jestem smutna.. No bo leże na łóżku.. sama.. słucham dołujących piosenek.. i sama nie wiem czemu..
Ciągle zżera mnie ta myśl.. czemu wszystko potoczyło się właśnie tak..
Brak weny narazie..ide do bierdonki






<3






Za­padająca się nadzieja. Wiatr wzma­gający się nap­rze­ciw Two­jemu ciału. Przy­kuty i ob­darty na ziemi bez życia. Dusza zam­knięta wbrew To­bie. Du­si się z bra­ku ener­gii. Bra­ku życia. Słońce nie wschodzi, ani nie zachodzi. Księżyc nie świeci, gwiaz­dy nie błyszczą. Z cza­sem zauważasz przy­bite kołki obok swo­jego ciała. Ziemia sta­je się co­raz miększa, ale nic nie możesz zro­bić. Naj­mniej­szy ruch spra­wia Ci ból, który przeszy­wa całe ciało od ko­niu­szków palców po sa­me ce­bul­ki włosów. Tętno się zwiększa, krew sta­je się co­raz bar­dziej pełna życia, ner­wy sza­leją, mózg od­la­tuje. Zmysł po zmyśle zaczy­na tra­cić władzę nad sobą, wszys­tkie stają się jed­nością. Przes­ta­jesz rac­jo­nal­nie myśleć, a może i w ogóle. Zaczy­nasz drżeć. Nagła ek­sploz­ja w Twoim wnętrzu daję znać. Krop­le deszczu spa­dają Ci na czoło. Nie czu­jesz wil­go­ci, zim­na i dys­komfor­tu. Nie czu­jesz nic. Ziemia po­woli pa­ruje. Jest co­raz zim­niej. Niebo nad Tobą zaczy­na się roz­jaśniać. Tworzy się dziura, niewi­doczna przes­trzeń, której Ty nie możesz dos­trzec. Nikt nie może.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz